W III niedzielę zwykłą, 24 stycznia 2021, czytamy w pierwszym czytaniu fragment księgi Jonasza. Zapraszam do wysłuchania krótkiego wykładu, wprowadzenia do lektury księgi. Zachęcam też, by tę księgę przeczytać! 24 stycznia to w całym Kościele NIEDZIELA SŁOWA BOŻEGO. Zatem, niech tego dnia będzie więcej Słowa!

Odnalazlam w sobie Jonasza. Bog chcial, zebym zrobila cos, czego nie chcialam zrobic. Ucieklam, jak Jonasz w poszukiwaniu latwiejszego. Jak potoczylby sie moj los, gdybym tego nie zrobila, nie dokonala tego latwiejszego wyboru? Nie wiem. Juz sie nie dowiem. Zabraklo mi sily. Powinnismy czuc milosierdzie do np. mordercow naszej matki? Czy normalnym jest zyczyc im tego samego – smierci w ten sam wlasnie sposob? Zyczyc im, zeby wygineli za to, co zrobili, za zabijanie czlonkow naszej rodziny ot tak dla zabawy, dla podbudowania siebie, bo sa przeciez chorzy, dla udowodnienia swojej przewagi w uzbrojeniu, dla swojego, chorego ego? Czy to nas nie przerasta? Jestesmy na to za slabi. Wszyscy czekamy na sprawiedliwosc, na to, by zabolalo tak samo, jak nas. Jesli to sie nie dzieje czujemy sie rozzaleni, bezsilni, rozczarowani. Co moze wyrownac nasza strate? To wlasnie wtedy sie odwracamy. Bog czeka, az wrocimy i znow nie odmawia nam pomocy, I to jest wlasnie w Nim cudowne, ze pozostaje wierny. On nie odchodzi, to my sie oddalamy.