Warning: Trying to access array offset on false in /home/platne/serwer22798/public_html/wp-content/plugins/google-drive-wp-media/google-drive-wp-media.php on line 40
Abraham – Ojciec Wierzących - JASKINIA SŁOWA

Abraham – Ojciec Wierzących

Otwierająca Pięcioksiąg Księga Początku jest zapisem początków nie tylko świata  i ludzkości, ale także początków Izraela, a więc Ludu Bożego Wybrania. Zawarte w niej narracje, rodowody, opowieści rodowe mają charakter etiologiczny, tak bardzo ważny dla tożsamości każdej wspólnoty. Społeczeństwa bowiem są kształtowane przez pamięć o przeszłości, która staje się wzorem, najważniejszym motywem działań w teraźniejszości. Zauważmy, że społeczeństwa żyją dzięki przeszłości. Chcąc zniszczyć poczucie tożsamości danej grupy, trzeba niszczyć właśnie jej historię i pamięć o jej początkach. 

Tak właśnie rozumiem zadanie księgi Rodzaju, umieszczonej na samym początku Biblii, pokazującej czytelnikowi nie tylko Boga Stworzyciela, ale także opisującej człowieka, którego życie i dobrobyt uzależnione są od więzi z Nim. Czytający więc księgę Genesis ma w opisywanych w niej relacjach między Bogiem i człowiekiem odkryć siebie i dzięki temu budować nie tylko swoją tożsamość, ale także swoją świadomość religijną, swój osobisty kontakt z Bogiem. Opisywani w Księdze Patriarchowie, Ojcowie, Protoplaści Izraela, stają się ponadto figurami cech, którymi ma wyróżniać się Naród Wybrany na tle innych społeczeństw i kultur. Nie można jednak ograniczyć tekstu biblijnego tylko do jednej religii, społeczeństwa czy momentu w historii. Bardzo ważna jest świadomość ciągłości przekazu tekstu natchnionego, od starożytności aż do dziś. Przez kolejne dekady, wieki, tysiąclecia tekst Biblii zachował się nieskażony, w niezmienionej formie, przechowywany w pamięci i sercach ludzi wierzących, we wspólnocie wiary. I dziś, dzięki pokoleniom, które były przed nami, również my możemy w tekście Pisma Świętego odkrywać słowa dla siebie, słowa Boga, skierowane do konkretnego człowieka.
W ten sposób historia Abrahama, opisana w Księdze Rodzaju, staje się historią zapraszającą do wędrówki wiary nie tylko mieszkańców Izraela, żyjących setki lat przed Chrystusem, ale także nas, ludzi wierzących w XXI wieku, ochrzczonych w Jego imię, idących przez życie w jednej wspólnocie Kościoła. 

W biblijnym rozumieniu słowo „ojciec” wyraża rozmaite formy więzi. To nie tylko określenie biologicznego ojca konkretnego człowieka, ale przede wszystkim głowę rodziny, osobę o niemal nieograniczonym autorytecie w całej wspólnocie krewnych. Ojciec przekazywał dziecku życie, ale także nadawał mu imię. Często już w nadawanym synowi imieniu zawarte było imię ojca. To dlatego syn był niejako utożsamiany z ojcem, ponieważ pamięć o zmarłym ojcu trwała w żyjącym synu. To właśnie było powodem poczucia, że ten, kto umiera bezdzietnie skazany jest na zapomnienie. Również Abraham wraz ze swoją żoną Sarą, nie mogli mieć dzieci, ponieważ Sara była bezpłodna. Zaznaczmy, że nie posiadanie potomstwa było dla Starożytnych oznaką swoistego przekleństwa, odrzucenia przez Boga, było wręcz karą za grzechy. Co ciekawe, jak pokazuje historia Abrahama, bezdzietność, po ludzku traktowana wtedy jako przekleństwo, w jego życiu stała się etapem przygotowującym go do wiary. Historia  bezdzietności Abrahama i szczęśliwe narodziny Izmaela a potem Izaaka pokazują, że drogi Boga są niezrozumiałe dla ludzi, i dla Niego nie ma nic niemożliwego. Ta historia może uczyć i nas, że nasze trudne doświadczenia, wydarzenia niezrozumiałe, nie muszą oznaczać końca i porażki. Bezdzietność Abrahama i Sary nie była karą za ich grzechy, była natomiast przygotowaniem do przymierza, związanego z powołaniem Patriarchy.                  W ten sposób stan bezdzietności stał się przestrzenią ekspresji mocy samego Boga, dla którego wszystko jest możliwe. W konsekwencji, znak upokorzenia i odrzucenia pomógł Abrahamowi w zrozumieniu misji, do jakiej wezwał Go Bóg.  

Abraham, którego Bóg wzywa do wędrówki wiary, już na samym początku drogi słyszy szczególne Boże słowa, zapowiadające odziedziczenie ziemi oraz potomstwo (por. Rdz 12, 7). Historii powołania Abrahama towarzyszy nieustannie motyw obietnicy. Abraham pragnął potomka, oczekiwał syna. Bóg, któremu zaufał, obiecuje mu jednak dużo więcej. Jest to kolejna, ważna wskazówka także dla każdego z nas. Bóg zawsze daje człowiekowi więcej, niż to, o co prosimy. Wystarczy Mu zaufać, wystarczy wyruszyć  w drogę. Bóg obiecuje dać Abrahamowi – wędrowcy, ziemię, oraz Jemu, bezdzietnemu, obiecuje potomstwo tak liczne, jak piasek na ziemi. 

Wszystko to, co Bóg mówi, dotyczy przyszłości. Dla Abrahama jest to przyszłość pełna tajemnic, nieznana, daleka. Nie przeszkadza mu to jednak w wyruszeniu w wędrówkę,           w zostawieniu dotychczasowego życia. Ta przyszłość, którą zapowiada Bóg, jest najpierw niejasna, z czasem jednak nabiera coraz wyraźniejszych kształtów.  W całej opowieści o Abrahamie wiele razy słyszymy o przymierzu. Bóg zapowiada przekazanie ziemi oraz niezwykłe potomstwo, które zaludni cały świat. Znakiem tego przymierza ma stać się obrzezanie, a odpowiedzią na nie ma być wierność więzi z Bogiem. Warto w tym miejscu podkreślić, że inicjatywa zawarcia przymierza pochodzi od Boga. Zostaje ono zawarte po to, by otoczyć opieką Abrahama, by wynagrodzić mu jego wierność Bogu, ale także po to, by pamięć o nim ocalała. 

Bóg obiecuje, by od tej pory złączyć swoje losy z Abrahamem oraz z jego potomkami. Droga, jaką podejmuje Abraham jest pierwszym opisem powołania człowieka, w którym można wyróżnić kilka cech charakterystycznych. Zaproszenie do wędrówki, nadanie nowego imienia, obietnica potomstwa, więź z Bogiem, to cechy każdego powołania, jakie Pan Bóg przygotował dla człowieka wierzącego. Warto w ten sposób patrzeć na historię Patriarchy, ponieważ jego powołanie ma charakter uniwersalny, nie tylko dlatego, że każdy z nas może postawić się duchowo w sytuacji Abrahama. Uniwersalizm jego powołania polega również na tym, że nie został on powołany ze względu na samego tylko siebie, ani ze względu na swoje potomstwo. Został wybrany i powołany przez Boga ze względu na dobro całej ludzkości, każdego człowieka.
Trzeba w tym miejscu podkreślić związek historii powołania Abrahama z powołaniem  i misją Jezusa Chrystusa. On w sposób idealny wypełnił to, co przed wiekami zapowiedziane było nie tylko przez proroków, ale także przez wydarzenia opisane na kartach księgi Rodzaju. 

Abraham staje się figurą człowieka wiary, stając się modelem, swoistym ideałem  w trzech płaszczyznach. Po pierwsze jest przykładem człowieka, który wierzył w Jednego Boga. W epoce, gdy ludy czciły rozmaitych bożków, Abraham pokazał zaufanie i wiarę w Jednego Boga. Po drugie, jest przykładem człowieka który zachował wiarę wbrew przeciwnościom, trudnym doświadczeniom. Takim doświadczeniem był z pewnością fakt, że Sara pozostawała bezpłodna, co nie zgadzało się z zapowiadaną przez Boga wizją licznego potomstwa. Abrahamowi urodził się co prawda Izmael, syn niewolnicy Hagar, ale Abraham rozumiał, że nie jest on potomkiem, o którym mówił Bóg w swojej obietnicy. Trzecią płaszczyzną, na której możemy uznać Abrahama za autorytet, a więc ojca wiary jest jego posłuszeństwo. Wyraża się ono już w pierwszym rozdziale opowieści. Bez wahania daje konkretną odpowiedź na wezwanie Idź właśnie ty z twojej ziemi  i z miejsca twego urodzenia i z domu twego ojca do ziemi, która ci wskażę. Nie waha się, gdy słyszy polecenie by ofiarować w ofierze swojego syna, Izaaka. Abraham jest przykładem postawy, w której dzięki wierze, posłuszeństwie i zaufaniu, zdać się można jedynie na Boga. Tam, gdzie dla człowieka wszystko wydaje się niemożliwe, skończone, Bóg może, mówiąc współczesnym językiem, wkroczyć do akcji.

Abraham jest ojcem wiary w Jedynego Boga, który błogosławi człowiekowi, a jednocześnie jest także ojcem wierzących, którzy błogosławią Bogu, poprzez uznanie Jego władzy, poczucie zależności, wdzięczności. Powołanie, które staje się początkiem drogi wiary Abrahama, ma bowiem charakter bardzo osobisty. Całe życie Abrahama będzie dowodem  i znakiem obecności Boga i Jego pomocy. jest zapowiedzią niezwykłej współpracy,             więzi, relacji powołanego z Powołującym.

W Rdz 15, 6 czytamy, że w odpowiedzi na Boże słowa, Abraham uwierzył Panu,  a On poczytał mu to jako sprawiedliwość. Te słowa wydają się kluczowe dla właściwego zrozumienia przesłania, płynącego z historii powołania i wiary Abrahama. Abraham uwierzył Panu, uwierzył, że słowa, które usłyszał, spełnią się. Poszczególne wydarzenia w jego życiu potwierdzają to. Początkiem stało się wezwanie – Idź (por. Rdz 12,1). Odpowiedź na to zaproszenie była znakiem prawdziwego zaufania. Poprzez kolejne wydarzenia Abraham pokazuje, jak bardzo pewien jest Bożego prowadzenia, i jak bardzo wierzy w to, co mówi Bóg. Uwierzył Panu, to znaczy, że całym sercem przyjął obietnicę potomka i potomstwa. Zdał się całkowicie na Boże prowadzenie. Nowe życie Abrahama staje się więc czymś niezwykle pewnym. Podejmując ryzyko pójścia za Panem ma udział w mocy samego Boga. Nie liczy na własne zdolności, wiedzę, doświadczenie, rozum. Zdaje się całkowicie polegać na Bogu, wie, że budując na Nim, buduje na skale, a obietnica dana przez Boga nigdy nie zostanie złamana. To zaufanie Bogu, bardzo konkretne i nie mające w sobie niczego teoretycznego, jest pierwszą definicją tego, co Biblia rozumie jako wiara. Wierzyć to bowiem postępować po bożemu, chodzić z Bogiem, żyć więzią z Nim. 

Życie Abrahama, jego konkretne, podejmowane w głębi serca decyzje, stało się błogosławieństwem dla wszystkich ludzi. Przykład jego wiary i zaufania staje się wzorem, przypowieścią o wierze i jedności z Bogiem. Bardzo celnie określa Abrahama święty Ireneusz z Lyonu. Mówi on, że Abraham jest ojcem wszystkich idących za Słowem Boga  i znoszących swoje bycie pielgrzymami w tym świecie, to jest tych wiernych, którzy z obu testamentów zostali przygotowani do budowania w Bogu (por. Adversus haereses, 25,1). 

W postaci Abrahama każdy chrześcijanin może zobaczyć też siebie. Widać w nim tak charakterystyczne dla nas chwile zarówno wielkiej mocy jak i słabości. Również w tym znaczeniu patrzeć należy na Abrahama jako ojca. Jak to zostało wyżej powiedziane, ojciec dawał synowi imię, i pamięć o ojcu żyła w synu. Zatem, traktując siebie jako dzieci Abrahama, powinniśmy i w sobie dostrzec jego cechy. Powinniśmy w sobie odnaleźć jego imię. Imię człowieka wiary.  

ks. Maciej Jaszczołt